Wczoraj późnym wieczorem doszło przy ul. Wyzwolenia (na Kopcu) do groźnego pożaru. Matce z dwójką dzieci (dziewczynki w wieku 8 miesięcy i 3 lata) udało się bezpiecznie opuścić budynek – obecnie przebywają na badaniach w miejskim szpitalu. Doszczętnie spłonęło poddasze budynku, a sam budynek najprawdopodobniej nie nadaje się do zamieszkania. Dzisiaj rano, wraz z ks. Piotrem Koniecznym – proboszczem naszej parafii, udałem się na miejsce pożaru, by spróbować ocenić potrzeby w zakresie udzielenia ewentualnej pomocy. Jak poinformował nas sąsiad (a zarazem właściciel posesji), w pożarze zniszczeniu uległy rzeczy osobiste i ubrania poszkodowanych. OSP Hałcnów i pozostali strażacy swoje w tym przypadku już zrobili, hałcnowska parafia oraz Rada Osiedla Hałcnów, Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Hałcnowa  (i ja sam) deklarują daleko idącą pomoc. Wszystkim do głębokiego przemyślenia pozostawiam kwestię udzielania pomocy potrzebującym i głoszonych przy tej okazji opinii – niezależnie od głoszonych poglądów, wyznań i przekonań. Nie warto dla hejtu wykorzystywać czyjegoś nieszczęścia. Pomagać zaś zawsze warto.

Bronisław Szafarczyk