Varia hałcnowskie

Ks. Stanisław Lubaszka: Którą to już kadencję rozpoczyna Pan w Radzie Miejskiej?

Franciszek Nikiel: Trudno uwierzyć, ale to już szósta. Rozpocząłem, od razu po przemianach ustrojowych w naszym kraju, włączając się w tworzenie w naszym mieście samorządności. Było to w 1991 roku. Od tego czasu uczestniczyłem w decyzjach dotyczących naszego miasta i osiedla. Miałem przyjemność współpracować z dużą ilością radnych, naczelników wydziałów, urzędników, szefów służb, instytucji i firm miejskich. W tym czasie dane mi było współpracować z kilkoma prezydentami miasta.

Małgorzata: Można powiedzieć, że Pani rodzina jest związana z Hałcnowem z dziada pradziada...

Eugenia: Tak, to prawda. Urodziłam się w Hałcnowie, moi rodzice również pochodzą z Hałcnowa, podobnie jak mój dziadek Michał Olma, który był właścicielem młyna, znajdującego się niedaleko granicy z Janowicami. Niestety podczas I wojny światowej dziadek zginął, a babcia Katarzyna wyszła ponownie za mąż.

 

 

Chmura z Przestworzy.

 

Unosi się , piękni i jest biała. Przybiera różne kształty. Cieszy oko !