JAN OLEJAK (1904 - 1988)


Kolejną publikację poświęcamy Janowi OLEJAKOWI, sołtysowi Hałcnowa, jako formę podziękowania za jego postawę w trudnych latach 1945 - 1954 oraz za umiejętność pokierowania społecznością Hałcnowa. Jan Olejak to zasłużony Hałcnowianin z „krwi i kości”.

 

Ród Olejaków

W Polsce występują 284 osoby o nazwisku Olejak z tego najwięcej zameldowanych jest w mieście i powiecie bielskim - 102 osoby. Rodzina Olejaków wywodzi się z Bestwiny. Historia odnotowała księdza Błażeja Olejaka z Bestwiny (1782 r.+1841 r.) jako zasłużonego dla Ligoty koło Czechowic-Dziedzic. Został wyświęcony na kapłana 2.02.1806 r., a w Ligocie był od 17.08.1806 r. Wybudował w Ligocie szkołę oraz wieżę kościelną, na którą przeznaczył znaczne fundusze rodzinne.

Gałąź hałcnowska Olejaków i rodzice Jana, związana jest z rejonem „Zagrody”. Tuż obok stawów, i nie istniejącego już młyna Antoniego Olmy „Świerczek”, znajdował się dom Olejaków. Rodzicami przyszłego sołtysa Hałcnowa byli Antoni (1870 r. +1947 r.) i Anna z Dawidków (1872 r. +1950 r.). Tam, przy dzisiejszej ul. Zagrody, istniało siedlisko rodziców Jana, obejmujące:

- dom mieszkalny, duży jak na owe czasy, drewniany z sienią na przestrzał;

- stodołę o ciekawej, zrębowej konstrukcji, budowla w rzucie owalnym, sześcioboczna;

- stajnię i wozownię - drewnianą budowlę.

Olejakowie gospodarowali na przeszło 4,0 ha ziemi, ciągnącej się pasem od rzeki Słonnicy aż do Lasu Pisarskiego. Ojciec Antoni był rolnikiem i cieślą. Autor pamięta Panią Annę. Do domu wchodziło się przez wysoki próg. Pani Olejakowa gotowała „super” kluski na parze, polewane miodem. Miód był z pasieki za stodołą nad rzeką. „Ach, co to były kluski!!!”. W tym domu urodził się Jan Olejak, w dniu 26 maja 1904 r. jako drugi z rodzeństwa. Dzisiaj na ojcowiźnie Olejaków istnieje nowy dom, zamieszkały przez Jadwigę Olejak.

Młodość przyszłego sołtysa

Młody Janek wychował się nad rzeką Słonnicą (zwaną Szłonica). Ojciec, szanowany, postępowy gospodarz wiedział, że wiedza jest największym majątkiem. Ojciec Antoni przed I wojną światową w Hałcnowie, z grupą Hałcnowian założył w roku 1907 prywatną szkołę Towarzystwa Szkół Ludowych z językiem polskim. Szkoła mieściła się w suterenie budynku nr 299 (ob. ul. Siostry Szewczyk). Następnie wybudowano nową szkołę w roku 1911 (zwaną Szkołą Polską - bud. nr 305). Inicjatorzy budowy szkoły doprowadzili również do otwarcia w 1913 r. Domu Polskiego (obecny Dom Kultury). Myśl przewodnia księdza patrioty Stanisława Stojałowskiego była w domu Olejaków znana i stale rozwijana.

Nasz bohater chodził do szkoły polskiej od roku szkolnego 1911/12. Była to szkoła 4-ro klasowa, jej kierownikiem był Tadeusz Stohandel, a następnie od września 1912 Józef Madejski. Jan ukończył edukację, w sobotę 26.06.1915 r. ze stopniem „pierwszy” (dzisiaj celujący). Najlepsi uczniowie otrzymali książki „Legiony w Karpatach” oraz „Wyjątek z III części Dziadów”. Później Jan pracuje wraz ojcem, ucząc się zawodu cieśli. Przezorny ojciec Antoni przez Towarzystwo Czytelni Polskich, wysyła syna do Uniwersytetu Ludowego w Gnieźnie - „Prymasowskiego”. Jan uczył się tam w latach 1921-22 lub 1922-23. Całkiem możliwe, że spotkał tam Stanisława Mikołajczyka, premiera rządu RP na uchodźstwie. Po powrocie z Uniwersytetu nasz bohater zostaje wcielony do wojska, służy w jednostce w Krakowie, w latach 1925-26, awansuje na kaprala. Młody, zdolny, po wojsku, i jak na owe czasy wykształcony Jan, rozgląda się za lepszą pracą. W międzyczasie obok Szkoły Polskiej powstaje budynek nr 307 „Kółka Rolniczego”. W budynku Kółka Rolniczego od jesieni roku 1927 prowadził sklep wiejski - ze wszystkim co było potrzebne we wsi.

Jan przed II wojną światową

Jan był eleganckim kawalerem, niezależnym finansowo, cieszący się prestiżem w trudnym środowisku Hałcnowa. Poznał, na pobliskiej Niklówce u Franciszka i Teresy Rosnerów ich córkę Gertrudę (1.09.1914 r.). Biorą ślub w kościele NMP w Hałcnowie, w sierpniu lub wrześniu 1932 r. Małżonkowie Jan i Gertruda zamieszkali na poddaszu Kółka Rolniczego, nad sklepem Jana. Pierwszą ich pociechą była córka Danuta (5.06.1933 r.), absolwentka Technikum Ekonomicznego, wydziału bankowości w Bielsku-Białej. Wyszła za mąż za Hałcnowianina Fryderyka Hanusza (4.10.1932 r.). Państwo Hanuszowie mieszkają w Hałcnowie przy ul. Serdecznej. W roku 1936 Jan zostawia sklep i przejmuje wraz z żoną prowadzenie restauracji w Domu Ludowym, w którym także zamieszkali na poddaszu.

Rodzeństwo Jana Olejaka

Rodzeństwo Olejaków było liczne. Według starszeństwa rodzeństwem Jana byli:

- Zofia (20.12.1902 r.+24.02.1977 r.) żona Krywulta z Komorowic. Krywult zginął na wschodzie w czasie wojny obronnej w 1939 r.

- Stanisław (4.05.1906 r. +22.04.1976 r.) mieszkał w Pisarzowicach, jego synowie Juliusz i Stanisław zostali kapłanami.

- Piotr (23.02.1908 r.+21.03.1975 r.) prawnik (absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego - 1932 r.) Pracuje w Bielsku w latach 1932-38, a następnie przed wojną światową w sądownictwie na Zaolziu. Pani Danuta wspomina: „Jak miałam chyba 6 lat to z wujem Piotrem byłam w Górnym Cierlicku na Zaolziu, gdzie mi wuj pokazywał miejsce katastrofy lotniczej, w której zginęli polscy piloci sportowi Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura. Byliśmy tam chyba wiosną 1939 r. na tzw. "Żwirkowisku”. W czasie okupacji ukrywał się z bratem Janem. Po wojnie był sędzią (1945 - 1953). Naciski polityczne w roku 1952/53 spowodowały, że pozostawił sędziowanie. Dwa lata był bez pracy. Dopiero od 1956 r. prowadzi kancelarię adwokacką.

- Antoni (18.05.1910 r. +23.03.1977 r.) po roku 1945 gospodarował wraz z żoną Zofią z domu Kondrok, na ziemi koło Niklówki. Antoni i Zofia mieli dwoje dzieci: Zdzisława i Marię, która uczyła w Szkole nr 28 w Hałcnowie.

- Helena (29.09.1912 r. +11.07.1947 r.) wyszła za mąż za Jana Wąsika. Małżonkowie Helena i Jan mieli dzieci: Czesławę, poślubiła Jana Mendrocha i Halinę, która wyszła za Antoniego Bagra.

- Franciszek (8.04.1914 r.+ 15.03.1967 r.). Wojna zastaje Franciszka w Twierdzy Modlin, w dywizjonie broni pancernej, był czołgistą. Walczył na wschodzie. Po 17 września dostaje się niewoli radzieckiej. Później w ramach wymiany jeńców dostał się do niemieckiego „Stalagu”. W obozie poznaje przyszłą żonę Lidię, Białorusinkę (22.08.1925 r.+19.03.2002 r.) po wojnie pozostał na ojcowiźnie. Znany był z tego, że jako samouk był dobrym zegarmistrzem.

- Józef (15.04.1916 r.+21.01.1997 r.) podoficer w wojsku RP, uczestnik wojny obronnej w 1939 r. Działał w ruchu oporu w czasie okupacji, żołnierz AK. Dom Olejaków był miejscem kolportażu „bibuły” ZWZ- AK jak „Jutrzenka”, a później „Dobosz”. Po wojnie działa nadal w ruchu niepodległościowym. Aresztowany przez UB został osadzony na 10 lat. Później pracował w Bielsku - Białej. Spoczywa na cmentarzu w Białej.

- Władysław (2.07.1918 r. +28.11.1987 r.) od 1945 r. zamieszkał u zbiegu ul. Janowickiej i s. Szewczyk. Po wojnie zainicjował powstanie Straży Pożarnej w Hałcnowie. Małżonkowie Władysław i Maria z Niklów mieli 6-cioro dzieci. Władysław pracował w Katowickiej Centrali Materiałów Budowlanych przy dzisiejszej ul. Piekarskiej.

Okupacja

Wieści o wkroczeniu wojsk III Rzeszy na tereny Rzeczpospolitej zastają Olejaków w Domu Ludowym. Podobnie, jak wiele rodzin polskich, decydują się uciekać. Po naradzie u teściów Rosnerów na Niklówce z Antonim Grzybowskim z Janowic (profesor łaciny) i Franciszkiem Rosnerem, kierują się na wschód, aż pod Lwów. Córka Danuta wspomina: „Pamiętam całą ucieczkę. Wujek Franek wiózł mnie na rowerze. Rodzice w połowie września byli bez wyjścia (brak żywności, naloty itp.). Zawrócili i znowu gehenna powrotu, aby przejść posterunki niemieckie. Zdecydowali, aby kobiety z dziećmi wracały same, zaś mężczyźni m. in. Jan z wujkiem Frankiem, oddzielnie, różnymi bocznymi drogami, terenami leśnymi itp. Mama wróciła ze mną na Niklówkę do dziadków. Z kolei tata dociera do Kóz, gdzie przebywa około 2 tygodnie. W październiku 1939 roku z Niklówki dają mu znać, że „nie ma po co wracać do Hałcnowa”. Nocami przedziera się pograniczem Pisarzowic i Janowic pod Las Janowicki, do domu Państwa Kozików. Pan Franciszek Kozik pracował w firmie budowlanej w Oświęcimiu. Latem 1940 roku, dzięki pomocy Kozika, Jan przedostaje się do Oświęcimia, gdzie jest już jego brat Piotr. Bracia zostali ukryci w maleńkiej izdebce u Państwa Cichoń. Dzięki nim, tato i wuj Piotr mogli przeżyć przeszło 2,5 roku w Oświęcimiu.” Danuta dalej wspomina: „Później, z końcem 1943 lub na początku 1944 roku Ojciec, zaczął poruszać się po Oświęcimiu. Próbuje podjąć pracę na kolei. Oświęcimska kolej zwróciła się do Hałcnowa o opinię na temat Ojca. Szefem policji (niem. Ordungspolizei „OrPo”) w Hałcnowie był austriak Caliviusz (fonetyka). Komendant znał rodzinę Rosnerów. Babcia Teresa ubłagała komendanta, aby wydał pozytywną opinię o jej zięciu. Ojciec pracował na kolei aż do czasu wkroczenia wojsk radzieckich. Ta sprawa mogła się skończyć tragicznie, obozem koncentracyjnym”. Policjant też był człowiekiem! Pani Danuta mówi, że rodzice Jan i Gertruda zawsze ciepło wspominali Rodzinę Kozików, a szczególnie Panią Zuzannę (popularnie zwaną „Zuska Maćka”) z Janowic. Dom Kozików, na skraju Lasu Janowickiego (położony w lesie), był punktem przerzutu i ukrywania Polaków w czasie okupacji. Kozikowa była „mózgiem” każdej akcji, miała dopracowany lokalny system ostrzegawczy. Kozikowie mieli dwóch synów, jeden z nich, Benedykt, przez wiele lat pracował w Księgarni „Oświata” przy obecnej ul. Listopada 33. Benedykt był zapalonym historykiem i księgarzem.

Powrót do domu w roku 1945

Jan Olejak w momencie wymarszu oddziałów radzieckich z Oświęcimia w kierunku Białej, udał się za wojskiem do Hałcnowa. Dotarł do rodziny na Niklówce końcem lutego 1945 r. Mimo, że ukrywał się w czasie okupacji, był przesłuchiwany kilka razy przez UB/NKWD. Sytuacja Olejaków była trudna, ich mieszkanie w Domu Ludowym i dorobek życia przepadł. Zostali bez niczego. Dopiero późnym latem 1945 mogli myśleć o powrocie na mieszkanie i do restauracji w Domu Ludowym.

Po II wojnie światowej – sołtysowanie

Hałcnów jako wieś znalazła się w strukturze gminy zbiorowej Biała - Wieś, w powiecie bialskim. Gminą rządził wójt Karol Kraus. W Hałcnowie przywrócono instytucję Sołtysa, został nim Jan Olejak, de facto od września 1945 r. Sołtys miał siedzibę w Domu Ludowym, tam mieszkał z rodziną i prowadził restaurację. Po połączeniu Bielska i Białej (01.01.1951), Hałcnów wchodzi w skład powiatu bielskiego, zaś sołtysem nadal pozostaje Jan Olejak. Gmina Biała istniała do 31.12.1953 r., gdyż od roku 1954 wprowadzono w Polsce Gromady. Pierwsze wybory do gromadzkich rad narodowych odbyły się 5.12.1954 r. W tym czasie kończy się „misja” Jana jako sołtysa. Jan Olejak był sołtysem w wyjątkowo trudnym okresie 1945 - 1954, co wiązało się z:

- ogromnymi zniszczeniami wojennymi w Hałcnowie i odbudową spalonego kościoła.

- ucieczką wraz z Werchmachtem wielu rodzin z Hałcnowa

- działaniami NKWD i UB.

- migracją ludności z pobliskich miejscowości oraz rejonu Andrychowa do Hałcnowa

- wyjazdem kolejnych rodzin związanych ze środowiskiem niemieckim

- przybyciem przesiedleńców ze wschodnich rubieży Polski, zajętych przez ZSRR

- konfliktami między poszczególnymi grupami ludności

- powstaniem, na jesieni 1950 r. (pod przymusem), Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej i wprowadzeniem przez władzę „obowiązkowych dostaw żywca i zbóż”.

Podjęcie funkcji sołtysa i jej sprawowanie przez 9 lat, było nie lada odwagą i odpowiedzialnością za społeczność Hałcnowa. Jan Olejak wraz ks. proboszczem Pawłem Skibą i kierownikiem szkoły Kazimierzem Lankoszem należał do nieformalnego „zarządu”, kierującego społecznością Hałcnowa.

Co dalej?

W nowej sytuacji Jan szuka pracy. Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” powierza mu kierowanie rozlewnią wód gazowanych „Strumyczek” w Straconce. Załoga rozlewni, jak i kierownictwo Spółdzielni kilkakrotnie odradzają mu przejście na emeryturę. Po 20 latach pracy w GS, w wieku prawie 71 lat odchodzi na emeryturę. W międzyczasie Olejakowie przeprowadzają się na święta Bożego Narodzenia, w roku 1953, do nowego domu przy ul. Wyzwolenia 321. Małżonkowie Gertruda i Jan mieli kolejne dzieci:

- Urszula (01.05.1945 r.), prowadziła Dom Kultury (1980-1983), wyszła za Edwarda Łobazę.

- Jan (21.03.1953 r.), poślubił 28.08.1983 r. Urszulę Smolarską w kościele NMP w Hałcnowie. Prowadzi biznes z zakresu instalatorstwa i podobnie jak jego ojciec jest uczynny i życzliwy dla Hałcnowian. Jan z żoną i dziećmi: Bogusławą, Magdaleną i Dawidem mieszkają w domu rodzinnym. Rodzina Smolarskich, ze strony żony Jana, zapisała się również w ruchu walki niepodległościowej i należałoby przypomnieć jej dokonania.

Miejsce spoczynku

Zasłużony dla Hałcnowa Jan Olejak odszedł 9 grudnia 1988 r. i spoczął na zawsze, na nowym cmentarzu hałcnowskim. Warto na chwilę zatrzymać się przy jego mogile i w modlitwie podziękować temu Zasłużonemu Hałcnowianinowi za serce i życzliwość dla Hałcnowa i jego mieszkańców.

 

Autor dziękuje Państwu Danucie i Fryderykowi Hanuszom i Janowi i Urszuli Olejakom za sympatyczne rozmowy i wiele informacji. Autor skorzystał także ze swych wspomnień i z własnej bazy danych o historii Hałcnowa i miasta Bielska-Białej.

WładysławZ.Mirota