Zima, to pora, kiedy prawie wszyscy cieszą się z białego puchu otulającego ziemię. Prawie wszyscy – bo wśród drogowców raczej entuzjastów tej pory roku nie znajdziemy w nadmiarze. O trudach zimowego utrzymania dróg pisano już kilkakrotnie, zarówno na naszym forum, jak i w miesięczniku „W naszym kościele”.  Są jednak jeszcze inne problemy związane z tą porą roku, a dokładniej z kolejnymi okresami odwilży.

Po zniknięciu śniegu naszym oczom ukazują się sterty śmieci i różnorakich odpadków rozrzucone w sąsiedztwie ulic. Kultura użytkowników dróg – w tym mieszkańców Hałcnowa - pozostawia wiele do życzenia. Nie tylko jednak leżące wszędzie śmieci nas mogą denerwować. Dopiero teraz widać, jakie spustoszenie powoduje zima na naszych drogach i ulicach. Trudno przejechać bez narażenia samochodu na uszkodzenie w wyniku „bliskiego kontaktu” z wyrwą w nawierzchni. Często zniszczeń jest tak dużo, że jakiekolwiek próby omijania dziur, z góry skazane są na niepowodzenie. Największe jednak uszkodzenia powoduje woda. Są to często uszkodzenia, których nie widać zza kierownicy przejeżdżającego samochodu, a mogą poważnie zagrozić bezpieczeństwu ruchu. Sytuacja taka wystąpiła ostatnio na ulicy Janowickiej, gdzie woda wymyła niedokładnie umocnione skarpy rowu i podmyła pobocze ulicy. Umocnienie płytami chodnikowymi prawie pionowych skarp rowu okazało się dalece niewystarczające. Szorujące potoki wody nie tylko wypłukały rynnę w słabo umocnionym poboczu, ale także zniszczyły samą skarpę rowu. Powstała wyrwa, która dochodzi do samej nawierzchni – a to poważnie zagraża bezpieczeństwu ruchu. Kolejne potoki wody będą coraz bardziej podmywać resztkę skarpy, a następnie już nawierzchnię ulicy.

U zbiegu ulicy Janowickiej z ulicą Siostry Małgorzaty Szewczyk remontowano w minionym roku zbocza skarp drogowych. Wykonano wprawdzie kaskadę dla umocnienia wypływu wody z przepustu, jednakże zaniechano dodatkowego umocnienia skarpy w otoczeniu kaskady. Woda jest upartym żywiołem i niekoniecznie chce podążać tak, jak sobie zamarzy człowiek. Tutaj wodny żywioł obrał drogę poza betonowymi korytkami i zdemolował wybudowaną kaskadę.  Gdyby skarpę odpowiednio umocniono, nie byłoby potrzeby wykonywania robót od nowa…


Odpowiednią informację o tych miejscach wysłaliśmy do Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej. Pozostaje mieć nadzieję, iż w miarę szybko pojawią się ekipy remontowe, by zapobiec powiększaniu się rozmiarów uszkodzeń.

Niestety, pracowników MZD jest zbyt mało aby na bieżąco monitorować stan dróg. Dlatego też dobrze byłoby aby sami mieszkańcy przekazywali służbom drogowym informacje o powstałych uszkodzeniach. Można to zrobić telefonicznie (tel. 33 497 96 36...39), ale także za pośrednictwem Internetu. Pod adresem http://www.mzd.home.pl/index.php?str=5&idm=8 znajdziemy formularz kontaktowy, gdzie można bezpośrednio przekazać swoje spostrzeżenia. Zachęcamy do korzystania z tej możliwości.