• 1 głosów - średnia: 2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ciąg dalszy drogi S1 od węzła SuchyPotok w kierunku północnym
#41
tsp napisał(a):(...)Pamiętać należy, że korytarz trasy S1 został wyznaczony i uzgodniony już kilkadziesiąt lat temu.(....)
Oby został wdrożony za kolejne kilkadziesiąt....
Cytat:Trudno teraz szukać innego przebiegu i burzyć stosunkowo nowe domy - a i tak pewnych wyburzeń uniknąć się nie da, jednak zadaniem projektanta jest minimalizowanie tych strat.
Sam się wyburz, zobaczysz jakie to miłe.
  Odpowiedz
#42
(21-06-2013, 16:29 )helcen napisał(a): Sam się wyburz, zobaczysz jakie to miłe.

Ależ czegóż ty się mnie czepiasz? Tłumaczę człowiekowi co i jak, a ty na mnie napadasz...
Ja to nazywam syndromem przystanku autobusowego:
Przystanek ma być jak najbliżej mojego domu.
Ale broń Boże pod moim oknem!!!
Pod oknem sąsiada?
Może być...


A tak poza tym wcale nie jest źle tym, co na przykład "zostali wyburzeni" na trasie obwodnicy przez Stare Bielsko. Otrzymali odszkodowanie w wysokości odtworzeniowej - a więc nawet jeśli mieli domy sprzed lat, w marnym stanie technicznym, to za odszkodowanie kupili sobie ładne działki i wybudowali całkiem przyzwoite domy...




(21-06-2013, 16:29 )helcen napisał(a): Oby został wdrożony za kolejne kilkadziesiąt....

Z punktu widzenia partykularnych interesów - może.
Ale globalnie zapytaj tych, co muszą dojeżdżać do pracy w Katowicach i dalej (znam takich, co jeżdżą codziennie do Bytomia).

  Odpowiedz
#43
Ja też znam osoby dojeżdżające do Katowic i Tychów. Jeżdżą gierkówką. Gdyby nie ciągłe remonty, to byłaby to droga przejezdna i szybka. Masz pecha, bo często jeździłem. Argument do bani. Ludzie z B-B będą płacić za twoją autostradę, czy dalej jeździć gierkówką?
  Odpowiedz
#44
Tak się dziwnie składa, że przez trzy lata też jeździłem (niedawno). Tu nie chodzi o remonty, ale o bardzo duże natężenie ruchu (jedno z najwyższych w kraju) oraz o szereg skrzyżowań, na których musi być sygnalizacja świetlna. No i o bezpieczeństwo ruchu - widziałeś te krzyże przy drodze? Byłeś przy analizowaniu przyczyn choć jednego wypadku?

Kto tu mówi o autostradzie???
Toż to ma być droga ekspresowa!
Niezorientowanym wyjaśniam: podobna jak z B-B do Cieszyna. Ktoś tam płaci za przejazd? Nie mówię o via toll, oczywiście.

Bania pękła w drobny mak...
Ciekawe czy ktoś posprząta?
  Odpowiedz
#45
Moim zdaniem na kolejnych wybudowanych trasach niestety też będą krzyże. Bania nie pękła, nie posądzam Cię o demagogię - wiem, że się na tym znasz.
Przy analizowaniu wypadku nie byłem, ale przy wypadku tak. Nie używaj argumentów poniżej pasa, bo stać cię na więcej.
  Odpowiedz
#46
To mnie nie prowokuj (nawet nieświadomie).
Nowa droga jest potrzebna i już. Nawet jeżeli nie dla dojeżdżających do pracy, to dla tranzytu. Jeżeli zmniejszy się natężenie ruchu na obecnej DK1, to równocześnie zmniejszy się zagrożenie bezpieczeństwa, a ruch będzie bardziej płynny.

Helcen wykręca się od sprzątania...
  Odpowiedz
#47
tsp napisał(a):Otrzymali odszkodowanie w wysokości odtworzeniowej - a więc nawet jeśli mieli domy sprzed lat, w marnym stanie technicznym, to za odszkodowanie kupili sobie ładne działki i wybudowali całkiem przyzwoite domy...
Jeśli mieli siły i lata... Nie napadam, traktuję cię jak kolegę, z którym nie trzeba się cackać jak z obcym...Nie czepiam się, żal tej przyrody, zwierzaków, czy to jest konieczne? Argument o krzyżach kompletnie nie trafia - przecież to zależy od ludzi wyłącznie....Co do sprzątania to co będzie z ping-pongiem - mam sobie odbijać od ściany?
  Odpowiedz
#48
Kto by ...grał w taki upał?

A tak na poważnie - mam najbardziej gorące trzy tygodnie w tym roku, a wcale nie o temperaturę chodzi. To kończenie i odbiory robót drogowych na sporej inwestycji, gdzie pełnię funkcję inspektora nadzoru. Trzeba dopilnować by wszystkie używane materiały miały atesty, by im odpowiadały, by roboty było odpowiednio wykonane, by zostały przygotowane wszystkie niezbędne dokumenty, by zebrały się wszystkie konieczne komisje odbiorowe, by...
Oprócz mojej normalnej pracy projektowej, codziennie muszę być na tej budowie, doglądać, tłumaczyć - a wykonawcy są niezwykle dowcipni!
Na przykład:

[Obrazek: uu97.jpg]

W projekcie przewidziano dwa wpusty uliczne (dwie kratki), do których prowadzić miał ściek. Jakoś tak dziwnie "wyszło", że ściek swoją drogą, a kratki tuż obok...
Banał, prawda? Ale dopóki inspektor nie wykaże, że woda pod górkę płynąć nie chce, to dla wykonawcy wszystko jest OK...

[Obrazek: 8law.jpg]

Kąt, pod jakim są do siebie dwie linie krawężnika swoją drogą, a kąt przycięcia jednego z tych krawężników swoją. Jeszcze się dziwią, że inspektor wykazuje to jako nieprawidłowe rozwiązanie...

Jak mi to się "przewali" to przyjdzie pora na poing-ponga (a nie mogę się już doczekać).
  Odpowiedz
#49
I gadaj tu z takim o drogach - przecież on w tym siedzi po uszy, jeszcze zioka, jak ktoś się uczepi...Kurna będę ziokać, interweniować, my żuczki mamy do tego prawo, hehe.
  Odpowiedz
#50
No niczego nie zrozumiał!
A nie mógłby ponarzekać na wykonawców robót? No, nie mógłby?
Choć trochę...
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości