• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bieżące pogaduszki na temat działania Rady Miejskiej
#1
Tutaj będziemy gadać, gadać i gadać na temat działań w Radzie Miejskiej Bielska-Białej.

Dex - nie jestem kanibalem, nie mam zamiaru zjadać kogokolwiek.
  Odpowiedz
#2
Iiiii tam... Obiecanki cacanki.
  Odpowiedz
#3
Czytam materiał załączony do projektu uchwały w sprawie Gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych na rok 2015. Cóż tam zapisano?
Oto najciekawsze fragmenty:


"Spożywanie alkoholu jest kwestią dostępności każdego dorosłego konsumenta, ale kiedy jego picie powoduje negatywne konsekwencje
dla otoczenia, wkracza prawo".


"Badacze zajmujący się problematyką alkoholową sformułowali tzw. prawo paradoksu prewencyjnego, które stanowi że suma szkód powodowanych przez osoby nieuzależnione jest większa, niż suma szkód powodowanych przez alkoholików, czyli najwięcej problemów związanych z alkoholem powodują osoby nieuzależnione od niego".

"Samorząd gminny, realizując lokalną politykę wobec alkoholu jest zobowiązany do wdrażania strategii reglamentacyjnych".

"W 1998 roku za średnią pensję można było kupić 504 butelki piwa, w 2008 roku już 1094 butelki. W przypadku wódki liczby te to odpowiednio: w 1998 roku 56 butelek i 158 w 2008 roku. W przypadku wina: w 2008 roku za średnią pensję można było kupić 368 butelek w porównaniu do 147 w 1998 roku".

"Najniższy odsetek nadmiernie pijących występuje wśród osób po 65 roku życia, wierzących i praktykujących".

"Badania przeprowadzone w 2008 roku wśród mieszkańców Bielska-Białej wykazały, iż blisko 16% respondentów zadeklarowało bycie świadkiem kierowania pod wpływem alkoholu samochodem lub motocyklem w okresie ostatnich 12 miesięcy poprzedzających badanie.
Jedynie dwie piąte spośród nich podjęło różne próby interwencji w tej sprawie".

  Odpowiedz
#4
Mnie ciekawiłoby bardziej niż ta wątpliwej jakości polszczyzna, jak rozdysponowywane są pieniądze gminne(tzw. korkowe) idące za tym programem.
  Odpowiedz
#5
dex54 napisał(a):ta wątpliwej jakości polszczyzna
- liczyłem na to, że zauważysz i zareagujesz!
Poradź więc (jako doświadczony w pracach Rady), czy podczas prac komisji i rady, zwracać uwagę na czystość języka ojczystego? A może nie tylko wypada, ale wręcz należy?

O kasie tutaj ani be, ani me, ani kukuryku...

PS.
Nie "wątek poboczny", ale wyjaśnienie.
Wątek poboczny się zrobił, kiedy dex54 zaczął temat rozwijać...
  Odpowiedz
#6
Ach, jooo!
Zwracać uwagę, ale bez przesady. Jeśli w tekstach pochodzących np. z Biura Rady Miejskiej, to lepiej pogadać z dziewczynami (z BRM oczywiście). Urzędnikom wydziałowym też, bo to dla ich dobra, gdyż prez. Krywult jest na to wyczulony.
Tyle porad starszego wujka. Starszego w doświadczeniach ratuszowych.
A poza tym w ogóle z wyczuciem, bo nikt nie lubi być publicznie pouczany.
  Odpowiedz
#7
Niestety, po dwóch Sesjach Rady Miejskiej stwierdziłem, że dość powszechnie (nawet z szacownych ust) pleni się brzydki chwast "dwutysięczny czternasty"...


Co robić, co robić???

[Obrazek: lup.gif]

Szukam rozwiązania... [Obrazek: strach1.gif]
  Odpowiedz
#8
U nas w dzielnicy też, z szacownych nawet ust, ta nieprawidłowość ptakiem wylatuje...
  Odpowiedz
#9
Czu tylko ta? A uporczywe nieodmienianie nazwisk? Też z szacownych ust często leci. I nawet napominanie i proszenie nie skutkują!
  Odpowiedz
#10
Taka ciekawostka - pan Przewodniczący Klimaszewski pogratulował wczoraj Panu Prezydentowi nabycia nowych uprawnień.

Chodzi o to, że Rada Miejska upoważniła Pana Prezydenta do ustalenia stawek opłat za korzystanie z nowego publicznego WC...

  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości